Za mało danych, by narysować wykres — zbieramy historię cen tego produktu.
🚩 Coś się nie zgadza? Zgłoś
Czy warto kupić The Lebanese Cookbook?
↻ Potwierdź ofertę — Historia ceny może być pomocna, ale bieżąca oferta wymaga ponownego potwierdzenia. Sprawdź aktualną cenę i dostępność przed decyzją.
- Ostatnia znana cena (8.09.2026): 173,56 zł
- Najniższa cena w historii: 173,56 zł (2026-09-08)
- Średnia z 30 dni: 173,56 zł
Ocena na podstawie 1 dziennego odczytu ceny Amazon.pl.
- Kolor
- Silver
- Liczba sztuk
- 1
- Data premiery
- 2019-06-12
- Wymiary
- dł 19,1 × szer 4,8 × wys 27,8 cm
Co warto wiedzieć o tym produkcie
Łączymy specyfikację produktu z historią ceny. Pewność oceny cenowej: wymaga odświeżenia (1 dzienny odczyt).
Szukasz książki kucharskiej, która realnie poszerzy twój warsztat, a nie tylko wyląduje na stoliku? The Lebanese Cookbook od Phaidon to pozycja z 2019 roku, która od lat trzyma się na rynku wydawniczym. Zanim klikniesz „kup teraz”, sprawdź, jak obecna cena wypada na tle historii — to zajmuje chwilę, a potrafi zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych.
Co warto wiedzieć przed zakupem?
Konkretów w danych jest niewiele, więc krótko: to wydanie ma 19,1 × 4,8 × 27,8 cm, czyli format zbliżony do dużego albumu — wygodny do rozłożenia na blacie, ale zajmujący sporo miejsca na półce. Okładka w kolorze silver. Premiera: czerwiec 2019. Szczegóły wykonania i środka widać w galerii zdjęć na tej stronie.
Przy książkach kucharskich z kuchnią Bliskiego Wschodu i Azji zwróć uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze — czy przepisy mają podane miary w gramach i mililitrach, czy tylko w „szklankach”, bo to zmienia wygodę gotowania. Po drugie — sprawdź, czy składniki są dostępne w polskich sklepach, czy trzeba ich szukać w sklepach specjalistycznych. Po trzecie — liczy się jakość zdjęć i papieru, bo od tego zależy, czy książka przetrwa tłuste plamy z kuchni. Po czwarte — przekład: książki kucharskie tłumaczone bywają nierówne, więc warto zajrzeć do środka, jeśli masz taką możliwość.
Cena na tle historii
Obecna cena jest mniej więcej na poziomie średniej z 30 dni. Brzmi neutralnie i tak właśnie jest — to nie jest moment, w którym cena odjechała w górę, ale też nie sygnał, że trafiłeś na dołek. Problem w tym, że historia ma tylko jeden punkt pomiarowy i jeden rynek. Przy tak krótkiej próbie nie da się rzetelnie powiedzieć, czy cena rośnie, spada, czy stoi w miejscu. Każdy, kto twierdzi inaczej, zgaduje. Po dokładne liczby i wykres zajrzyj na tę stronę — tam dane są aktualizowane na bieżąco.
Kupować teraz czy obserwować?
Jeśli szukasz tej konkretnej pozycji i zależy ci na czasie — obecny poziom nie wygląda na przepłacony względem średniej, więc zakup jest do obrony. Jeśli nie pali ci się grunt pod nogami, rozsądniej jest włączyć alert cenowy i poczekać na wyraźniejszy sygnał. Krótko mówiąc: przy jednym punkcie historii nie masz podstaw, by liczyć na spektakularny spadek, ale też nie masz powodu do paniki, że cena zaraz ucieknie.