- Z pięknymi naturalnymi krajobrazami i roślinami z Japonii – ma nazwę.
- Nadaje się do ładowania wszystkich długopisów.
- Wysokiej jakości tusz.
- Idealny do każdej kolekcji pisarzy Buddy.
- W komplecie z pilotem Verpackung.
Za mało danych, by narysować wykres — zbieramy historię cen tego produktu.
🚩 Coś się nie zgadza? Zgłoś
Czy warto kupić Namiki Iroshizuku Chiku-rin butelka atramentu do pióra wiecznego?
↻ Potwierdź ofertę — Historia ceny może być pomocna, ale bieżąca oferta wymaga ponownego potwierdzenia. Sprawdź aktualną cenę i dostępność przed decyzją.
- Ostatnia znana cena (21.08.2026): 122,61 zł
- Najniższa cena w historii: 122,61 zł (2026-08-21)
- Średnia z 30 dni: 122,61 zł
Ocena na podstawie 1 dziennego odczytu ceny Amazon.pl.
- Kolor
- Niebieskawo-ciemnoszary
- Rozmiar
- 50 ml
- Liczba sztuk
- 1
- Model
- 69215
- Wymiary
- dł 3,8 × szer 8,8 × wys 9,6 cm
Co warto wiedzieć o tym produkcie
Łączymy specyfikację produktu z historią ceny. Pewność oceny cenowej: wymaga odświeżenia (1 dzienny odczyt).
Namiki Iroshizuku Chiku to jeden z tych atramentów, które kupuje się nie tylko po to, by pisać, ale też by postawić butelkę na biurku. Niebiesko-ciemnoszary kolor, 50 ml pojemności i nazwa nawiązująca do japońskich krajobrazów i roślin — to konkret, który przyciąga zarówno kolekcjonerów, jak i osoby szukające jednego porządnego tuszu do codziennego użytku.
Co warto wiedzieć przed zakupem?
Zacznijmy od twardych danych, bo tu nie ma zaskoczeń. Butelka ma 50 ml, wymiary 3,8 × 8,8 × 9,6 cm, a kolor określono jako niebieskawo-ciemnoszary. Producent deklaruje, że atrament nadaje się do ładowania wszystkich długopisów — czyli nie musisz się zastanawiać, czy twój model go „przyjmie”. W zestawie jest też pilot Verpackung, a sama nazwa Chiku-rin odwołuje się do japońskich krajobrazów i roślin. Jeśli zbierasz pisarskie akcesoria albo szukasz prezentu dla kogoś, kto lubi japońską estetykę, to jest pozycja, którą warto rozważyć. Szczegóły wykonania butelki i etykiety widać w galerii zdjęć na tej stronie.
Cena na tle historii
I tu jest haczyk. Mamy tylko jeden punkt pomiarowy i jeden rynek — to zdecydowanie za krótka próba, by mówić o jakimkolwiek trendzie. Nie nazwiemy więc ceny ani stabilną, ani typową, bo po prostu nie mamy podstaw. Jedyna sensowna informacja jest taka, że obecny poziom jest mniej więcej na wysokości średniej z 30 dni. Czy to dużo, czy mało — zobaczysz na wykresie historii cen na tej stronie, gdzie znajdziesz też aktualną kwotę. Przy takiej liczbie danych każda deklaracja w stylu „teraz jest tanio” byłaby wróżeniem z fusów.
Kupować teraz czy obserwować?
Skoro cena trzyma się średniej z 30 dni, a historia jest zbyt krótka, by cokolwiek przewidywać, rozsądnie jest obserwować. Jeśli potrzebujesz atramentu od razu — bierz, bo różnica względem średniej jest minimalna. Jeśli nie pali ci się pod nogami, wróć tu za kilka dni i sprawdź, czy pojawiły się nowe punkty na wykresie. Dopiero wtedy będzie z czego wyciągać wnioski.
FAQ
Podobne produkty